Ludzkość żegluje od tysięcy lat – nie powinno nas zatem dziwić, że przez ten czas wypracowano wiele sposobów nawigowania, bardziej lub mniej skomplikowanych. Oczywiście byłoby wspaniale znać każdy z nich, ale w gruncie rzeczy nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza na początku przygody z żeglarstwem. Przyjrzyjmy się zatem, które techniki nawigacji są polecane dla początkujących żeglarzy.
Nawigacja – po co nam to?
Najprościej rzecz ujmując – po to, byśmy mogli sprawnie i bezpiecznie dotrzeć do celu. Aby tak się stało, musimy wiedzieć, gdzie obecnie jesteśmy, co znajduje się wokół nas i którędy trzeba płynąć, by ominąć ewentualne przeszkody lub inne statki.
Kluczowym elementem powodzenia całej misji jest pierwsze z wymienionych zagadnień, czyli określenie własnej pozycji. Można tego dokonać na wiele sposobów, dlatego techniki nawigowania dzielimy na kilka grup. Mamy więc nawigację:
- satelitarną (GPS),
- radarową,
- terestryczną,
- zliczeniową,
- pilotową,
- astronomiczną,
- inercyjną,
- radiową.
Niektóre z nich brzmią dość tajemniczo; co więcej, nie wszystkie mają dziś zastosowanie – przykładowo nawigacja radiowa (czyli określanie pozycji jachtu na podstawie radionamiarów) odeszła w niepamięć, bo radiolatarnie zostały wyłączone. Z kolei nawigacja inercyjna stosowana jest głównie przez okręty podwodne, więc żeglarzom raczej się nie przyda. Co zatem będzie im przydatne?
Nawigacja dla początkujących
Nie jest chyba żadną przesadą stwierdzenie, że większość z nas potrafi całkiem sprawnie posłużyć się smartfonem w celu wybrania najlepszej trasy podczas jazdy samochodem. Proponując techniki nawigacji dla początkujących żeglarzy, wypada więc zacząć od najbliższej współczesnemu człowiekowi, a więc od GPS.
Nawigacja satelitarna jest prosta i przyjazna użytkownikowi; odbierając sygnały z umieszczonych na orbicie satelitów i porównując różnice pomiędzy nimi, urządzenie dokonuje triangulacji i dzięki temu określa swoje położenie geograficzne. Opanowanie obsługi GPS nie nastręcza większych trudności, a wszystkie obliczenia dokonują się „same” - nie trzeba więc zaprzątać sobie nimi głowy; przynajmniej do pewnego momentu.
Nawigacja satelitarna może przecież ulec awarii, dlatego znajomość jej obsługi nie zwalnia nas z obowiązku zachowania czujności – oraz z konieczności zapewnienia sobie jakiejś alternatywy. Co najlepiej sprawdzi się w charakterze rozwiązania awaryjnego? Odpowiedź na to pytanie zależy od miejsca, w którym się znajdujemy.
Przydatne techniki nawigacji gdy zawiedzie GPS
Tak naprawdę opisane poniżej sposoby nawigowania przydają się nie tylko w przypadku awarii GPS; powinniśmy raczej traktować je jako uzupełnienie wskazań nawigacji satelitarnej. Dzięki temu będziemy czuć się pewniej i bezpieczniej, a przy tym unikniemy kosztownych pomyłek (warto w tym momencie przypomnieć sobie historie ludzi, którzy zanadto zaufali wskazaniom elektroniki i wjechali samochodami w różne nietypowe miejsca). Co zatem sprawdzi się jako proste uzupełnienie GPS?
Nawigacja terestryczna
Warto ją wykorzystać, jeśli jesteśmy w zasięgu widoczności lądu. Polega ona na określeniu współrzędnych geograficznych poprzez obserwację obiektów na brzegu oraz wykorzystanie takich pomocy, jak locje, mapy morskie, spisy świateł itp.
Nawigacja pilotowa
Jest ona bardzo przydatna podczas wchodzenia do portów; dzięki niej możemy wytyczyć bezpieczną drogę naszej jednostki poprzez obserwowanie staw, pław i nabieżników.
Nawigacja astronomiczna
Dwie wcześniejsze techniki wykorzystują możliwość obserwacji charakterystycznych, dokładnie opisanych elementów (zwykle wykonanych przez człowieka). Na środku oceanu nie mamy jednak takiej opcji; tu jedynymi punktami odniesienia mogą być dla nas ciała niebieskie. Oczywiście nie wystarczy odnalezienie na niebie Gwiazdy Polarnej, dlatego celem opanowania tej techniki warto wybrać się na krótki kurs astronawigacji.
Zobacz klasyczne przyrządy nawigacyjne w naszym sklepie - https://www.maristo.pl/wyposazenie-nawigacyjne/przyrzady-nawigacyjne