Wybór pomiędzy kamizelką ratunkową a asekuracyjną może się wydawać trudny, ale tylko do momentu, w którym poznasz różnice pomiędzy nimi. Jeśli szukasz rzetelnej wiedzy na ten temat, to jesteś we właściwym miejscu. Poniżej zamieszczamy najważniejsze informacje dotyczące obu typów kamizelek.
Ratunkowa czy asekuracyjna – co je różni?
Krótko mówiąc — niemal wszystko, a konkretnie:
- budowa,
- poziom bezpieczeństwa,
- komfort użytkowania,
- przeznaczenie.
Oznacza to, że wybór pomiędzy kamizelką ratunkową a asekuracyjną nie może być kwestią przypadku: powinien on być dokładnie przemyślany i dostosowany do okoliczności. Aby to jednak było możliwe, trzeba najpierw poznać charakterystykę każdej z opcji.
Kamizelka ratunkowa
W Internecie możesz znaleźć informację, że jest ona środkiem ratunkowym (niespodzianka, prawda?) i musi spełniać wymagania normy PN-EN ISO 12402-4:2007. Mamy jednak przeczucie, że ten opis niewiele Ci mówi. Z punktu widzenia użytkownika najważniejsze właściwości kamizelki ratunkowej to:
- wypełnienie materiałem lżejszym od wody, co umożliwia utrzymanie człowieka na powierzchni przez określony czas (zależnie od klasy wyporności),
- duży, sztywny kołnierz i ulokowanie większości wypełnienia na brzuchu. Oba te elementy mają za zadanie wymusić pozycję lekko przechyloną na plecy, z głową ponad wodą,
- solidne mocowanie z użyciem systemu klamer i ściągaczy, uniemożliwiające zsunięcie się kamizelki,
- jaskrawy kolor ułatwiający zlokalizowanie poszkodowanego.
Wszystko to zwiększa szansę na przeżycie nawet wtedy, gdy użytkownik takiej kamizelki nie potrafi pływać, jest słaby, chory lub nieprzytomny. Na tym jednak nie koniec. Zgodnie z konwencją SOLAS tego typu środki ratunkowe muszą spełniać szereg warunków, i to dość wyśrubowanych. Do najważniejszych z nich należą:
- możliwość założenia w ciągu jednej minuty,
- zapewnienie nieprzytomnemu użytkownikowi obrócenie do bezpiecznej pozycji w czasie nie dłuższym niż 5 sekund,
- odporność na ekspozycję na ogień przez 2 sekundy (kamizelka nie powinna stopić się ani spalić) oraz na skok do wody z wysokości 4,5 metra.
Ponadto kamizelki ratunkowe nie powinny utrudniać poruszania się (chociaż trudno powiedzieć, by były szczególnie wygodne, zwłaszcza te tradycyjne, ze styropianowym wypełnieniem). Muszą też umożliwiać przepłynięcie krótkiego dystansu i wejście do pontonu lub łodzi.
Kamizelka asekuracyjna
W odróżnieniu od poprzedniczki nie jest ona środkiem ratunkowym – tylko pomocniczym. Nie ma za zadanie ratować Ci życia, a jedynie ułatwiać utrzymywanie się na wodzie, i to przy założeniu, że jesteś w miarę dobrym pływakiem.
Co ważne, kamizelki asekuracyjne absolutnie nie nadają się dla osób nieprzytomnych. Niczego nie zrobią „same” – aby utrzymać się w nich na powierzchni, nadal trzeba wykonywać odpowiednie ruchy.
Nie muszą za to spełniać restrykcyjnych norm SOLAS, dzięki czemu są po prostu wygodniejsze w użytkowaniu. Mają formę kamizelki albo poncho. Bywają wyposażone w klamry czy zatrzaski, choć często są zapinane na zwyczajny suwak; niektóre modele mogą też mieć niewielkie kieszenie.
Innymi słowy, kamizelki asekuracyjne to taka wersja light, a ratunkowe – hardcore.
Kamizelka ratunkowa czy asekuracyjna?
Teraz kiedy wiesz już, czym charakteryzują się oba warianty, odpowiedź na powyższe pytanie nasuwa się sama. Jeśli umiesz pływać i masz zamiar uprawiać sporty wodne w bezpiecznym miejscu, kamizelka asekuracyjna z pewnością Ci wystarczy.
Jeżeli jednak wybierasz się w rejs, weź pod uwagę, że woda to nieprzewidywalny żywioł oraz że obowiązują Cię pewne przepisy: zgodnie z nimi na jachcie powinno być tyle kamizelek (co ważne: ratunkowych!), ilu jest członków załogi.
Zadbaj też o to, by były one dopasowane do wieku i wzrostu użytkowników oraz by każdy z nich wiedział, która sztuka należy do niego i... gdzie ma jej szukać. Niby prosta sprawa, a jednak praktyka pokazuje, że różnie to bywa.