Teoretycznie istnieją jachty „niewywracalne”. Warto jednak pamiętać, że to określenie stanowi jedynie pewien skrót myślowy. W praktyce każdy jacht da się wywrócić – niekiedy trzeba się po prostu bardziej postarać, albo mieć większego pecha. Co jednak można zrobić, by tak się nie stało? Jak zapobiegać wywrotkom i co należy wiedzieć na temat stateczności jachtów?
Czy istnieją jachty niewywracalne?
Krótko mówiąc – w zasadzie nie. Praktyka pokazuje, że nawet te obdarzone stałą płetwą balastową, przy odpowiednio niekorzystnej kombinacji fal i wiatru, mogą zaliczyć wywrotkę. I wbrew pozorom wcale nie potrzeba do tego wielkiego sztormu.
Należy pamiętać, że jacht z definicji podatny jest na pewien przechył, bo działają na niego różne siły, które w dodatku przyłożone są w odmiennych miejscach. Doświadczona załoga będzie dokładać starań, by taki przechył zmniejszać – refując żagle, balastując, a w skrajnym przypadku - zostając w porcie.
Konstruktorzy również pracują nad tym, by tworzone przez nich jachty były jak najmniej podatne na wywracanie się; dokonują prób stateczności statycznej i dynamicznej, posługują się tzw. krzywą Reeda, by określić, przy jakim kącie przechyłu łódź postawi „grzyba” itp.
Prawda jest jednak taka, że rzeczywista podatność danej łodzi na przechylanie (a co za tym idzie – również na wywrotkę) będzie zawsze stanowić wypadkową tego, czego pragnie konstruktor oraz tego, do czego dąży załoga. A jeśli jest to załoga na wakacjach – oczekuje ona między innymi komfortu i różnych udogodnień – takich jak choćby sztywny sztag, znakomicie podnoszący środek ciężkości jachtu i sprzyjający przez to wywrotkom...
A co na to przepisy?
Trzeba pamiętać, że przepisy dotyczące stateczności jachtów zwiększać poziom bezpieczeństwa załóg, i zapewne to robią – ale nie są w stanie pokonać praw fizyki. Oczywiście odpowiednie regulacje prawne sprzyjają powstawaniu jednostek jak najmniej wywrotnych – służą temu przepisy UE (RCD), które wymuszają na konstruktorach, by każdy wyprodukowany seryjnie jacht spełniał pewne kryteria statecznościowe (tzw. Stability Index – STIX).
W zależności od tego, jaką literę przyjmuje ów indeks, dana łódź zostaje dopuszczona do pływania po konkretnym akwenie, a niekiedy też przy określonych warunkach. W zależności od kategorii projektowych rozróżniamy jednostki typu:
- A — mogą pływać bez ograniczeń po dowolnym akwenie,
- B – do żeglugi morzu,
- C – do pływania po zatokach i w rejonie przybrzeżnym,
- D – mogą żeglować tylko po śródlądziu i to przy fali nie większej, niż 0,3 m oraz ograniczeniu wiatru do 4B.
Co ważne – powyższe zestawienie nie gwarantuje, że jacht przynależący do określonej kategorii i pływający na właściwym dla niej akwenie nie ulegnie wywróceniu. Szansa na to będzie niewielka – ale nigdy zerowa.
Jak zapobiegać wywrotkom jachtów?
Aby nie dopuścić do wywrócenia się jachtu, trzeba zadbać o dwa istotne czynniki:
- Dążyć do minimalizowania przechyłów. Mimo iż łódź kładąca się na falach wygląda „epicko”, zwłaszcza na śródlądziu, nie należy do tego dopuszczać. Ma to szczególnie duże znaczenie na jednostkach czarterowych, na których często pływa niedoświadczona załoga – w takiej sytuacji łatwo o wypadek, przedmioty wewnątrz z dużym prawdopodobieństwem nie są zasztauowane (zabezpieczone), więc zapewne coś się zniszczy, rozbije, przewróci... krótko mówiąc, będzie dramatycznie – a wcale nie musi.
- Przygotować się na zalanie falą i wynikające z tego konsekwencje. Trzeba pamiętać, że konstruktorzy jachtów (nawet tych „niewywracalnych”) dokonują prób stateczności z określonym balastem. Jeśli beztrosko zostawimy uchylone okno lub drzwi i fale zaleją wnętrze jachtu, ta woda będzie stanowić dodatkowy ciężar – nieujęty w żadnych obliczeniach, i w dodatku pogłębiający przechył. Taka sytuacja jest bardzo groźna i przy odpowiedniej masie wody praktycznie gwarantuje wywrotkę.
Powiało grozą? Na szczęście istnieje kilka prostych czynności, które można wykonać, by zmniejszyć prawdopodobieństwo wywrócenia się jachtu. Należą do nich:
- zrefowanie żagli – najlepiej tuż po usłyszeniu niekorzystnej prognozy pogody,
- szczelne zamknięcie wszelkich otworów (drzwi, bulajów, świetlików), by nie dopuścić do zalania wnętrza,
- dodatkowo: warto zadbać o bezpieczeństwo załogi - założenie lajflin i poręczówek na pokładzie, ubranie kamizelek i pasów bezpieczeństwa, które uchronią przed skutkami gwałtownych przechyłów czy wywrotki.