Tak zwany AIS, czyli Automatic Identification System, to popularne i bardzo praktyczne rozwiązanie stosowane na całym świecie – co jednak nie oznacza, że jego posiadanie zwalnia załogi jednostek pływających z obowiązku zachowania czujności. Przyjrzyjmy się zatem, jak działa takie urządzenie i jakie są jego zalety... oraz ograniczenia.
Po co nam AIS?
Najprościej mówiąc, AIS jest po to, żeby można było poinformować świat, w którym miejscu znajduje się dana jednostka, a co za tym idzie – by uniknąć ewentualnej kolizji. Na morzu co prawda jest zwykle sporo miejsca, ale mimo to zdarza się, że dochodzi do różnych przykrych incydentów. Znając położenie innych jednostek, można w porę zareagować i nie dopuścić do powstania zbędnych szkód lub wręcz tragedii.
Oczywiście w tym celu stosuje się rozmaite metody – od czujnego wypatrywania na bocianim gnieździe, po nieco bardziej zaawansowane rozwiązania, takie jak radio, radar, albo właśnie AIS. Jak nazwa wskazuje, Automatic Identification System, czyli Automatyczny System Identyfikacji, odbiera i przekazuje informacje o konkretnej jednostce, takie jak:
- jej kurs,
- pozycja,
- prędkość,
- dane identyfikacyjne.
Jak to możliwe? I czy aby podobnych informacji nie dostarcza radar?
Czym się różni AIS od radaru?
Na pierwszy rzut oka - przede wszystkim ceną; trzeba jednak pamiętać, że z czegoś ona wynika. Tak naprawdę radar jest dużo bardziej złożonym urządzeniem, a zasada jego działania jest inna: najpierw emituje fale, potem one lecą w przestrzeń, odbijają się od napotkanych obiektów, a następnie wracają – i wtedy można zaobserwować je na monitorze.
AIS jest prostszy – właściwie można przyrównać go do... aktualizowanej na bieżąco wizytówki. Do przekazywania informacji wykorzystuje się satelity, Internet oraz VHF. Urządzenie nadaje opisane wyżej dane (położenie, prędkość itp.) dotyczące każdej jednostki i wysyła je innym statkom wyposażonym w AIS, a także stacjom bazowym oraz odbiorcom na lądzie. Dzięki temu wszyscy korzystający z systemu wiedzą, gdzie kto się znajduje i w którym miejscu można się go za chwilę spodziewać.
Czy AIS jest obowiązkowy?
Odpowiedź na to pytanie zależy od wielkości danej jednostki. O ile dla statków jest to konieczność wynikająca z przepisów prawa morskiego, o tyle mniejsze pływadełka czy jachty czarterowe nie muszą mieć AIS – ale zawsze mogą. Mając własną łódź, warto zainwestować w takie urządzenie, bo znacząco podnosi ono poziom bezpieczeństwa załogi.
AIS dzięki wykorzystaniu radia VHF (które większość jachtów i tak posiada), nadaje informacje o nich w paśmie MARINE zarezerwowanym dla żeglugi. Częstotliwość aktualizowania wysyłanych w ten sposób danych zależy od stanu jednostki: jeśli jest ona w ruchu, aktualizacja następuje co 2 do 10 sekund, jeżeli natomiast łódź jest zakotwiczona – co 3 minuty.
Jakie są klasy AIS?
Istnieją dwie klasy AIS przeznaczone dla różnych typów jednostek:
- AIS klasy A jest skomplikowany i drogi; stosowany jest na dużych statkach handlowych i transportowych (pojemność powyżej 300 GT), a także na łodziach rybackich o długości kadłuba przekraczającej 15 metrów i na promach handlowych.
- AIS klasy B to prostsza (a więc i tańsza) wersja. Stosuje się go na prywatnych jachtach. Przekazuje on mniej danych, a zasięg ich sygnału to około 10 mil morskich.
Trzeba jednak pamiętać, że AIS, niezależnie od typu, zawsze ma swoje ograniczenia; o ile radar pokaże na ekranie każdą przeszkodę, na jaką natrafi fala (nawet jeśli będzie to kawał skały), o tyle AIS poinformuje użytkowników jedynie o tych statkach, które również posiadają takie urządzenie.
Jak używać AIS?
Przede wszystkim – rozsądnie. Jak wiadomo, nie wszystkie jednostki, jakie można napotkać na wodzie, są wyposażone w system AIS. Co więcej, może się zdarzyć, że dany statek ma taki system, ale jego załoga z jakiegoś powodu postanowi go wyłączyć. Takie sytuacje miały miejsce np. na początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Wówczas niektóre rosyjskie tankowce stosowały taką praktykę, chcąc ukryć fakt, że mimo zakazu wciąż transportują ropę.
Dlatego, niezależnie od wskazań AIS, zawsze trzeba polegać na innych źródłach danych - nie wyłączając najprostszego z nich, czyli... czujnej obserwacji otoczenia. Ma to szczególnie duże znaczenie w okolicach portów i na zatłoczonych szlakach morskich, gdzie wyjątkowo łatwo może dojść do kolizji.
Zobacz systemy AIS w naszym sklepie: https://www.maristo.pl/elektronika/nadajniki-i-odbiorniki-ais